Oto scenariusz jakiegoś admina na facebooku:
Spokojną przerwę na korytarzu przerwał Fabian.
-Mam! wiem co znaczy ten hiergolif.- powiedział przerażając się.
-Fabian!- krzyknęła Nina, która podbiegła z Joy, Patricią, Alfim i Willow.
-Nic ci nie jest, stary?- spytał Alfie
-Nie..-odpowiedział powstrzymując się od powiedzenia nowiny.
-Na pewno?- spytała Joy-Biegłeś tak szybko jakbyś startował w jakiś zawodach.
-Nie, nic mi nie jest.
-Fabian, udajesz ścierkę?- spytał Jerome
Joy tylko mu pokazała gryzące spojrzenie. Z resztą nikt nie zwracał uwagi na głupie zagrywki Jeroma. Kiedy wszyscy sie już rozeszli i gdy został tylko z Sibuną opowiedział im o swoim odkryciu.
-Mam ten hieroglif.-powiedział zadowolony.
-Super.-powiedziała Nina
-Tylko K.T...to nie jest moja księga. Wzięłaś Victora.-powiedział delikatnie z uśmiechem.
-Sorka..
Sibuna po lekcjach zebrała się w holu.
-To gdzie idziemy ćwiczyć ?-spytała Patricia
-Myślałam, żeby poćwiczyć tu.-wskazała Nina na dalszą część korytarzy, która przydała im się przy podobnym zadaniu.- Ale z Fabianem zauważyliśmy, że są zupełnie inne płytki.
-To może chodźmy na dwór. Weźmy kredę i namalujmy to.-powiedział Eddie
-Skąd weźmiemy kredę ?-spytała Nina
-Zimno tam jest.-powiedziała Amber
-Nie mamy wyjścia.-powiedział Eddie
-Kredę możemy wziąć z sali plastycznej.-zaproponowała Patricia
-Dobry pomysł.-powiedział Fabian.
-Za godzinę. Przed szkołą.-powiedziała Nina-Sibuna!
-Sibuna!- powtórzyła reszta.
Patricia z Amber zdobyły kredę. Dużo kredy bo mieli trochę do rysowania. Zebrali się przed szkołą i zaczęli malować. Po skończeniu malowania Fabian pokzał cały plan na kartce.
-Kto chce spróbować ?- spytał Fabian
-ja mogę iść pierwszy-powiedział dumnie Alfie
Próby przejścia przeszły całkiem łatwo.
-Myślę, że dziś po dziesiątej pójdziemy przejść to na dole.-powiedziała Nina
-Nie, Nino .To za późno. Lepiej pójdźmy rano.-poprawił Fabian
-W porządku Fabian. Pójdziemy rano. Przed śniadaniem.
Sibuna wróciła do domu Anubisa. Nad ranem, jeszcze przed śniadaniem Sibuna zebrała się w piwnicy. Oczywiście Alfie się spóźnił.
-Jesteśmy gotowi ?-spytała Nina stojąc z Sibuną przed płytkami.
-Chyba tak.-odpowiedział Patricia patrząc na miny Sibuny
Pierwszy poszedł Fabian. Udało się mu. Wszyscy przeszli oprócz K.T. oczywiście.
-Patrzcie! -krzyknął Fabian idąc na czele i widząc jakiś element.
Sibna wyjęła go z wnęki. Element był podłużny i złoty.
-I co teraz?- powiedziała Nina
-Kolejna ściana.-dodała Patricia
-Nie czekajcie...Tu jest jakiś napis.-powiedział Eddie
-"Koniec końców nadszedł tu czas .Lecz końca końców nie widać. Dużo pracy zostało by pojąc moc."-przeczytał Fabian napis na ścianie.
-Jaką moc ?-spytała Amber
-Nie wiem.Nie jest napisane.-odpowiedział Fabian
-Ten tekst jest trochę nie jasny.-odpowiedziała Nina
Co tydzień bd wklejała coraz nowsze jej scenariusze!!!
-Mam! wiem co znaczy ten hiergolif.- powiedział przerażając się.
-Fabian!- krzyknęła Nina, która podbiegła z Joy, Patricią, Alfim i Willow.
-Nic ci nie jest, stary?- spytał Alfie
-Nie..-odpowiedział powstrzymując się od powiedzenia nowiny.
-Na pewno?- spytała Joy-Biegłeś tak szybko jakbyś startował w jakiś zawodach.
-Nie, nic mi nie jest.
-Fabian, udajesz ścierkę?- spytał Jerome
Joy tylko mu pokazała gryzące spojrzenie. Z resztą nikt nie zwracał uwagi na głupie zagrywki Jeroma. Kiedy wszyscy sie już rozeszli i gdy został tylko z Sibuną opowiedział im o swoim odkryciu.
-Mam ten hieroglif.-powiedział zadowolony.
-Super.-powiedziała Nina
-Tylko K.T...to nie jest moja księga. Wzięłaś Victora.-powiedział delikatnie z uśmiechem.
-Sorka..
Sibuna po lekcjach zebrała się w holu.
-To gdzie idziemy ćwiczyć ?-spytała Patricia
-Myślałam, żeby poćwiczyć tu.-wskazała Nina na dalszą część korytarzy, która przydała im się przy podobnym zadaniu.- Ale z Fabianem zauważyliśmy, że są zupełnie inne płytki.
-To może chodźmy na dwór. Weźmy kredę i namalujmy to.-powiedział Eddie
-Skąd weźmiemy kredę ?-spytała Nina
-Zimno tam jest.-powiedziała Amber
-Nie mamy wyjścia.-powiedział Eddie
-Kredę możemy wziąć z sali plastycznej.-zaproponowała Patricia
-Dobry pomysł.-powiedział Fabian.
-Za godzinę. Przed szkołą.-powiedziała Nina-Sibuna!
-Sibuna!- powtórzyła reszta.
Patricia z Amber zdobyły kredę. Dużo kredy bo mieli trochę do rysowania. Zebrali się przed szkołą i zaczęli malować. Po skończeniu malowania Fabian pokzał cały plan na kartce.
-Kto chce spróbować ?- spytał Fabian
-ja mogę iść pierwszy-powiedział dumnie Alfie
Próby przejścia przeszły całkiem łatwo.
-Myślę, że dziś po dziesiątej pójdziemy przejść to na dole.-powiedziała Nina
-Nie, Nino .To za późno. Lepiej pójdźmy rano.-poprawił Fabian
-W porządku Fabian. Pójdziemy rano. Przed śniadaniem.
Sibuna wróciła do domu Anubisa. Nad ranem, jeszcze przed śniadaniem Sibuna zebrała się w piwnicy. Oczywiście Alfie się spóźnił.
-Jesteśmy gotowi ?-spytała Nina stojąc z Sibuną przed płytkami.
-Chyba tak.-odpowiedział Patricia patrząc na miny Sibuny
Pierwszy poszedł Fabian. Udało się mu. Wszyscy przeszli oprócz K.T. oczywiście.
-Patrzcie! -krzyknął Fabian idąc na czele i widząc jakiś element.
Sibna wyjęła go z wnęki. Element był podłużny i złoty.
-I co teraz?- powiedziała Nina
-Kolejna ściana.-dodała Patricia
-Nie czekajcie...Tu jest jakiś napis.-powiedział Eddie
-"Koniec końców nadszedł tu czas .Lecz końca końców nie widać. Dużo pracy zostało by pojąc moc."-przeczytał Fabian napis na ścianie.
-Jaką moc ?-spytała Amber
-Nie wiem.Nie jest napisane.-odpowiedział Fabian
-Ten tekst jest trochę nie jasny.-odpowiedziała Nina
Co tydzień bd wklejała coraz nowsze jej scenariusze!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz