piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 9

                                                          ~Rozdział 9~


          Nauczycielką była Harriet Denby. 
-Dzień dobry Nino, Fabianie. Właśnie na was czekaliśmy. Usiądźcie.
Wszyscy byli już w klasie.
-Ja jestem Harriet Denby, nowa nauczycielka francuskiego. Niektórych już znam, ale chcę poznać też resztę - przedstawiła się
          Koniec lekcji podkreślił głośny dzwonek. Eddie, Fabian, Alfie, Nina, K.T i Patricia zebrali się przy pobliskim oknie. 
-Czy to nie jest ta Harriet, o której mi wcześniej mówiliście? - zapytała Nina
-Tak - wykrzyknęli chórem wszyscy
-To co ona tu robi?
-Nie wiem - przerwał Eddie -Może wróciła, aby się czymś zająć - dodał zdezorientowany
-Może....ale wątpię - mówi Fabian
-Wracajmy do domu, mam ochotę na cistka - wyjął z ust w nieodpowiednim momencie
-Ahh, Alfie...No dobra, chodźmy
          W drodze, od tyłu Mara zaskoczyła Fabiana. Nina wrogo spojrzała na niego. 
-Zgadnij, kto to? - powiedziała zasłaniając oczy chłopaka
-Ym...No nie wiem..
- Bardzo śmieszne. To ja, twoja naj przyjaciółka.
-Oo, Maro, bo wiesz, ten, no ja, jeśli chodzi o ten ostatni wieczór....
-No wiem, nie był udany, ale możemy to naprawić - zaproponowała przysuwając swą dłoń do niego
-Noo...Ja...Nie wiem...Na razie nie. Muszę odpocząć - omówił Fabs
-Dlaczego? Co się stało? Chodzi o Ninę? Ugh..
-Nic się nie stało. Muszę wszystko przemyśleć
Aha. Rozumiem. Już wszystko rozumiem. Jasne - poszła dalej sama
-Ale to nie znaczy, że...Ahh. Wszystko się sypie - powiedział sam do siebie
          Fabian przed samym budynkiem złapał ekipę Sibuna. Razem weszli do środka. To co zobaczyli przerosło ich oczekiwania.......

PS Mam nadzieję, że przez te przerwy nikt nie zrezygnował z czytania mojej książki.
      Do zobaczenia ;)
    

PRZEPRASZAAM WAS BARDZO!

PRZEPRASZAAM WAS BARDZO!

Ale nie miałam czasu na pisanie kolejnych rozdziałów.
Teraz mam wole aż do siódmego stycznia.
W następnym poście napiszę 9 rozdział mojej kontynuacji tda :)


piątek, 5 grudnia 2014

Rozdział 8

Bardzooooo was przepraszam! Nie miałam czasu na pisanie. Teraz tylko wpadam, aby napisać kolejny rozdział:


          Następnego poranka, przy śniadaniu między Fabianem, a Niną było widać napięcie. Wciąż nie mogła uwierzyć w to, co on zrobił. Myślała, że kocha tylko ją. Wychodząc Fabian pobiegł za nią. Zastał ją w szkole, na korytarzu.
-Nino, proszę daj mi wytłumaczyć! - błagał
-Co chcesz mi wytłumaczyć? Że kochasz Marę, że z nią teraz jesteś szczęśliwy? 
-Nie. Chce ci powiedzieć, że nadal bardzo cię kocham. Przyznaję, byłem z nią ale...
-Ale nadal ją kochasz i nie chcesz jej zranić - przerwała
-Nie. Ona po prostu mi nie daje dojść do słowa! Już w wakacje chciałem jej to wytłumaczyć i z nią zerwać, bo czułem, że to nie to co zawsze było i jest z tobą - w końcu odnalazł właściwe słowa
Nina nie wiedział co powiedzieć.
-No to teraz jej to powiedź
-Yyy...wybaczysz mi?
-Najpierw muszę to wszystko przemyśleć. Zostać sama na jakiś czas - stanowczo podjęła decyzje
          Rozmowę przerwał dzwonek na lekcje. Mieli teraz francuski z nową panią. Weszli do klasy. Ku ich zdziwieniu nauczycielką była......

PS. Wiem, mało tego, ale na kartkach wyszły dwie strony ;) Dopiero się rozkręcam.
                                                                                                   Miłej reszty dnia;)

poniedziałek, 24 listopada 2014

Rozdział 7

Przepraszam was bardzo, ale nie miałam czasu na pisanie kolejnych rozdziałów. Wiecie szkoła....
Dzisiaj przychodzę do was z kolejnym 7 rozdziałem. No to jedziemy:


          Byli w domu. Mara przygotowuje się na randkę z Fabianem. Zgodnie z planem Mara wymyśla coś, aby na tę parę minut Nina i Joy wyszły z pokoju i na chwilę się sobą zajęły. Lecz Nina nie dała się namówić. Została w pokoju. Fabian o tym zupełnie nic nie wiedział. Widząc to Mara, że Nina nie opuściła ,,apartamentu" chciała zadzwonić do chłopaka, ale było już za późno. Przed drzwiami stał już Fabian. Trzymając w lewej ręce skromny upominek zapukał do drzwi. Coś skrzypnęło i potężne ,,wrota" otworzyły się. Nina widząc w drzwiach swojego ukochanego, wybiegła z pokoju. 
- Nino! - krzyknął za nią - Mówiłaś, że nikogo nie będzie! - 
- A ty nie mówiłeś, że nadal ją kochasz! - oburzyła się Mara
- A wiesz co? Yyy...No....ugh..- rzucając w jej stronę mały prezencik pobiegł za Niną
          Wchodząc do pokoju Pat i K.T mocno trzasnęła drzwiami. 
- Nino, ja ci wszystko wyjaśnię - dobijał się z drugiej strony Fabian
-Idź sobie!
- Nie, nie pójdę dopóki mi nie dasz nic powiedzieć - upierał się 
Stał i stał przed drzwiami i nikt mu nie otwierał. Po krótkiej chwili wyszedł z pokoju David. 
- Chłopcze, już jest dwudziesta pierwsza pięćdziesiąt sześć, musisz iść do swojego pokoju - oznajmił
- No tak, już idę. Pszepraszam
Poszedł w nadziei, że mu wybaczy. W pomieszczeniu K.T, Patricii i Willow zaczęły się pogaduchy. 
- Co się stało? - zapytała Pat
-Widziałam, jak Fabian spotkał się z Marą - mówi zapłakana Nina
- Nic się nie martw - radzi Patricia - Też tak miałam z Eddiem
- Serio?
-No tak. Potem się okazało, że nadal coś do siebie czujemy i znów jesteśmy razem. A ty?
-Co ja? 
No, czy nadal coś do niego czujesz?
No...chyba...No tak! - wymamrotała pod nosem - Ale widocznie on o mnie zapomniał
-Nie! - zaprzecza - On cię kocha. Mówił mi to tylko nie wiedział ,jak ci to powiedzieć
-To dlaczego Mara?
-Pewnie czuł się samotny, jak nie było ciebie i tak to się potoczyło - tłumaczy Pat
-Może i masz rację - przyznaje powoli ,,wybrana'' - Pa
-Pa- krzyknęły K.T i Patricia
-Jak go kochasz to mu to powiedz, niech wie ,co stracił - wyciąga Willow
-Dzięki - mówi Nina - Muszę lecieć, bo już dwadzieścia po dwudziestej drugiej
I wyszła...


PS. Mówiłam, że ten rozdział będzie trochę dłuższy niż pozostałe. Pewnie przez ten dialog. Dobranoc Sibunersi.                                                                                         Sibuna!

niedziela, 16 listopada 2014

Rozdział 6

Jak nam tytuł podpowiada, teraz czas na rozdział 6 :) Proszę:

          W szkole na lekcji chemii u pana Sweeta nikt nie pisnął ani słowem. Tylko Patricia szeptała coś do Fabiana.
-Ty wiesz, że Mara dzisiaj rano rozmawiała z Niną w łazience?
-Serio? A o czym? - pyta zdenerwowany Fabian
-Nina zapytała się jej czy dużo się zmieniło, powiedziała o Alfiem i Willlow oraz o Joy i Jeromie
-A czy wspomniała o wiesz czym? - dopytuje chłopak niecierpliwie
-Nie, akurat, gdy chciała coś o tym pisnąć to Nina wyszła
-To dobrze....Ufff - westchnął
-Radzę ci jej to powiedzieć, bo gorzej będzie jak dowie się o tym od Mary - ostrzegła Patricia
          Była to już ostatnia lekcja i wszyscy po  dzwonku wybiegli w stronę domu. Po drodze Fabsa złapała Mara. Zapytała go czy jej nie unika. Fabian nie wiedział, jakie słowa ma wyjąć z ust. Wreszcie wyjął z siebie takie słowa jak: ,,Wybacz, ale po prostu mam tyle na głowie...".
Zatrzymali się przed domem Izydy. Mara zaprosiła go na randkę i zapewniła, że nikt im nie przeszkodzi, i załatwi wolny pokój. Chłopak zgodził się. Byli umówieni na 22:00. Ale on nie wie, co się wydarzy.....

PS  Mam nadzieje, że nadal czytacie:) Następny rozdział bd długi. Miłego popołudnia ;)

piątek, 14 listopada 2014

Rozdział 5

Przepraszam, że długo nie pisałam, ale nie miałam czasu. A dzisiaj przychodzę do was z rozdziałem ~5~


          Tamta noc była dla sibuny pierwszą z nieprzespanych, ale oczywiście nie ostatnią. W łazience Nina myła zęby i nagle weszła Mara.
-Cześć Maro - zagadała Nina ze szczoteczką w buzi
-Hej - odparła 
-Już się dawno nie widziałyśmy, ja zresztą ze wszystkimi. Dużo się zmieniło? - spytała płucząc zęby wodą
-Oj, dość sporo. Alfie związał się z Willow, Joy z Jeromem, a ja z....
-Joy z Jeromem? Co się stało z tobą i z nim?
-Ah....szkoda gadać. Po prostu Jerome to Jerome... Pokłóciliśmy się, on myślał, że już na dobre. Pan Sweet dał karę jemu i Willow. Tak się dobrze bawili, że zostali parą. Potem ja mu wybaczyłam. Jerome nie wiedział jak mi powiedzieć, że był z Willow, więc okłamywał nas obie. Joy nam to powiedziała i Jerome został sam - rozgadała się Mara
-A co to ma do tego, że jest z Joy? Przecież to ona go wsypała? - dopytuje Nina
-No bo ja chciałam, aby ona się na nim zemściła. Przez parę tygodni była dla niego miła. Miała tylko udawać, że jest w nim zakochana i później złamać mu serce, ale Joy się w nim zakochała naprawdę...
-Aha, myślę, że fajna z nich będzie para. Oczywiście bez obrazy
          Jak  Mara chciała pisnąć słowo o Fabianie Nina zdążyła wyjść z łazienki. Wychodząc natknęła się na Patricie. 
-Właśnie gadałam z naszym największym mózgiem. Słyszałam, że jak mnie nie było ona dostała nagrodę za umysł...heh - zagadała wybrana
-Tak, Fabian był na maksa wściekły. Myślał, że wygra. Pokonała go dziewczyna. 
-No i co. Dla mnie jest najmądrzejszy ze wszystkich - lekko się uśmiechnęła -Słyszałam o zmianach, które zaszły w mojej nie obecności. 
-No, żebyś wiedziała, że dużo. Wszystko jeszcze ci dokładniej powiemy na zebraniu kolejnym zebraniu sibuny tym razem u ciebie w pokoju. 
-Ok - przytaknęła
          Była godzina 8:30, uczniowie musieli iść do szkoły.
 

niedziela, 9 listopada 2014

Rozdział 4

W szkole jak zwykle obmawiali, kiedy ich klub się spotka i gdzie. Nina porobiła kartki z miejscem, godziną spotkania i wsunęła je do szafek członków Sibuny. Lecz ona nie wiedziała, że K.T do niego dołączyła, więc Fabian potajemnie wsuną kartkę do innej szafki. oczywiście zamierzali spotkać się w lesie. 
          Po lekcjach wrócili do domu Izydy, a tam napotkali niespodziankę. Robert, David, Sara, Caroline i inni mieszkańcy tego budynku zorganizowali przyjęcie powitalne na ich cześć. Impreza była świetna, ale przez nią nie mogli się spotkać w lesie.  Fabian prawie przez całe przyjęcie tańczył z Niną. Później Mara poprosiła go o taniec. On jak zwykle nie odmówił. Wybranej zrobiło się trochę przykro. 
-Dlaczego spędzasz więcej czasu z Niną zamiast z własną dziewczyną! - burknęła oburzona
-Maro, przecież Nina przyjechała, nie widziałem jej już tak długo. To już nie można bawić się z przyjaciółmi?
-No tak, masz rację - westchnęła 
Wszystko zaobserwowała Patricia. Pod koniec imprezy, przed 22:00, Sibuna zebrała się pod ścianą i umówili się, że w nocy, po godzinie policyjnej, gdy opiekunowie pójdą spać, zbiorą się wszyscy w pokoju Patricii. 
-Ale K.T przecież jest w tym pokoju i Willow, będą wszystko słyszeć, co mówimy! - powiedziała Nina
- To ty nic nie wiesz? K.T należy do Sibuny od zeszłego roku, razem z Eddiem uratowała nas przed złem - oznajmił Alfie
Nie nic o tym nie wiem - spojrzała pytająco na Fabiana -A Willow?
-Alfie ją zabierze na randkę i będzie z głowy - powiedziała Patricia
-Co? - krzykną Alfie
-No weź Alfie, poświęć się dla nas - mówi wtrącając się do rozmowy K.T
-No dobra, ale będziecie mi coś winni!
          Nastała noc. Wszyscy z Sibuny wyszli z pokoi i udali się do  Patricii. Zgodnie z planem Alfie wyciągną Willow na randkę.
-A tak w ogóle gdzie Amber i co się przez ten czas stało? - zapytała zdziwiona ,,wybrana"
Kilkanaście minut upłynęło na tym, aby wszystko jej wyjaśnić. 
Alfie pisze, że już wracają! - oznajmił Fabian 
-No to spadamy. Do jutra. Sibuna! - szepnęła Nina
-Sibuna! - szepnęła reszta
          Gdy już prawie wszyscy wyszli Patricia przetrzymała Fabiana. Zapytała go, kiedy w końcu powie Ninie całą prawdę. On na to, że nie chce jej zranić i nie wie jak jej to powiedzieć. A z drugiej strony nadal ją kocha. I rozeszli się do swych pokoi.

PS. Podoba się? Mam nadzieję, że tak:)

piątek, 7 listopada 2014

Rozdział 3

No i proszę. Rozdział 3:

          Następnego dnia, o godzinie ósmej rozbrzmiał hałas brzęczących budzików. Wszyscy wstali, umyli się i zeszli na dół. Tam już czekała na nich Caroline ze śniadaniem. Oczywiście nie starczyło dla każdego miejsc i niektórzy musieli jeść na fotelach i małych stolikach dla gości. 
-A gdzie Trudy? - zapytała Joy
-Trudy nie będzie już pracować jako opiekunka domu, pojechała wczoraj do własnego domu - odparł jeden z gospodarzy wychodząc zza rogu. Na buziach Sibuny i innych mieszkańców Anubisa zapanował smutek. 
-Dobra, idźcie już do szkoły, no jazda! - popędzając ich Robert, krzyknął
          W drodze do szkoły Nina zapytała Fabiana, kim jest K.T. W tym momencie zamilkł. Nie wiedział, co jej odpowiedzieć. Czy powiedzieć prawdę, że dołączyła do ich klubu i uratowała świat razem z Eddiem, czy skłamać. Wreszcie odpowiedział.
-K.T przyszła do domu Anubisa, bo zwolniło się miejsce.
- Aha, czyli nowa uczennica? A miła jest? - dopytywała Nina
-Tak, jest miła, a nawet bardzo. Jak ciebie nie było to dużo gadała z Eddiem, ale poprostu chciała kogoś poznać - tłumaczył mózgowiec
-A jak na to zareagowała Patricia, bo zakładam, że ...
-Że oblała ją mlekiem? Tak, przywitała ją na swój sposób.
-Hah, ta Pat - zaśmiała się Nina
          I tak w tej rozmowie dotarli do szkoły.

PS.   Jutro bd pisała dalej rozdziały do mojego zeszytu. W niedziele lub poniedziałek bd następny rozdział. Będzie on dłuższy niż zwykle. To do następnego. Pa ;)

środa, 5 listopada 2014

Rozdział 2

No dobrze. To dajemy rozdział 2. Proszę bardzo:

          -Co? Ttt...rudy mówisz serio?- pyta Eddie
-Niestety tak
-Ale.......ale to niemożliwe, to przecież nasz dom, czuliśmy się w nim bezpiecznie, jak w prawdziwym, rodzinnym domu - dodała Joy
-Ja też tak myślę skarbie, ale ja nic nie mogę zrobić, tak zadecydował właściciel tego budynku-mówiła Trudy
-To pójdziemy do niego i nauczymy go, że z nami nie można zadzierać - wyskoczył znów z dziwnym pomysłem Alfie
          Wszyscy w smutku udali się do domu Izydy. Oni nie zdawali sobie sprawy, co się tam wydarzy....
          Gdy już byli na miejscu weszli powoli i się zdziwili wyglądem tego budynku.
Korytarz był bardzo długi, na końcu którego były duże, dziwne drzwi. Żyrandol był kryształowy i za każdym błyskiem słońca zaczął lśnić. Na pierwszym piętrze znajdowała się jadalnia i pokoje opiekunów. Na drugim piętrze był korytarz rozciągający się na prawy i lewy rękaw. Tam znajdowały się pokoje uczniów.
          Dom ten ma 4 opiekunów. Panów Davida i Roberta oraz panie Sarę i Caroline. Sara i Caroline gotowały i sprzątały, a David i Robert pilnowali porządku i oznajmiali o godzinie policyjnej.
          Wszyscy już mieli przydzielone pokoje: Nina dzieliła go z Marą i Joy, K.T z Patricią i Willow, Fabian z Eddiem i Jeromem, a Alfie musiał dzielić pokój z nowym kolegą Jackiem. Nastąpiła godzina 22, rozpakowali się i poszli spać.

PS. Mam nadzieję, że jak na razie się podoba. Ogólnie mam już przygotowane 6 rozdziałów, ale wstawiać będę po kolei:) Dobranoooc:))     

poniedziałek, 3 listopada 2014

Rozdział 1

Jak sam tytuł mówi dzisiaj mam dla was 1 rozdział mojej kontynuacji tda:) No to zaczynamy:

      I znów było lato. Uczniowie przyjeżdżali ze swoich krajów do domów, w których byli zapisani. Mieszkańcy domu Anubisa znowu będą razem Sibuna będzie działać. 
     Wszyscy z domu Anubisa byli już na miejscu, oprócz K.T i Eddiego. Nie spodziewali się, co ich tam spotka. Nagle podjechała taksówka, a z niej wysiedli K.T, Eddie i...... Nina! Fabian był szczęśliwy, że jego wybrana wróciła. Tylko, że ona nie wiedziała, co się przez ten czas, jak jej nie było, zmieniło. Nie wiedziała, że jej ukochany jest z Marą. 
      Wszyscy popatrzyli na dom i byli zdziwieni, że jest otoczony taśmami policyjnymi. Po kilku minutach dyskusji przyszła Trudy i powiedziała im, że dom Anubisa przez brak kandydata na opiekuna został zamknięty. Dodała też, że wszyscy są przeniesieni do domu Izydy.

PS. Na zwykłej kartce zeszytowej A5 wyszło mi 1,5 strony, a tu nawet nie połowa.
Jutro na pewno nie bd następnego rozdziału, ale w środę TAK! Cieszycie się? :)
 

niedziela, 2 listopada 2014

O co bd chodziło?..

Hej Sibunersi!
Domyślacie się już, że w tym poście napisze wam o co bd chodziło w mojej książce pt. ,,Tajemnice domu Anubisa4- reaktywacja'' No, więc bez zbędnych słów, oto opis o co bd chodziło:


        I znów było lato. Uczniowie przyjeżdżają do swoich domów, w których są zapisani. Uczniowie domu Anubisa znów będą wszyscy razem. Niestety okaże się, że przez odejście Victora i przez to, że nikt inny się nie zgłosił na opiekuna dom ten został zamknięty. Mieszkańcy domu Anubisa o tym jeszcze nie wiedzieli, więc przyjeżdżali po kolei pod dom.Nagle nadjechała taksówka, a z niej wyszli:
K.T, Eddie i.......Nina! Fabian był szczęśliwy, a zarazem smutny, bo nie wie jak powiedzieć jej o tym, co się pod jej nieobecność stało. Wszyscy byli zdziwieni, dlaczego dom Anubisa jest otoczony policyjnymi taśmami. Trudy wyjaśniła im, że jest on zamykany,a uczniowie go zamieszkujący zostali przeniesieni do domu Izydy.....

PS. I tak ogólnie o tym to będzie. No i oczywiście bd się tam działy różne dziwne, tajemnicze i niebezpieczne rzeczy związane z dalszymi przygodami Sibuny. Bd się starała dodawać nowe
rozdziały co tydzień. Jutro albo we wtorek wstawię 1 rozdział. Mam nadzieję, że wam to się spodoba:)

środa, 29 października 2014

Info!

Uwaga! Uwaga!
Tak sobie oglądałam na YT filmiki i wpadłam na pomysł, aby napisać książkę pt,,Tajemnice domu Anubisa 4''
No, więc tak zrobię. Będę wstawiała po kolei rozdziały.
Nwm, kiedy bd 1 rozdział, kiedy zacznę go pisać, ale na pewno stanie się to niebawem:)
Może, ale nie jestem pewna, w sobotę może wstawię krótki opis, o czym to będzie:)

                                                                                           Pa;)

piątek, 24 października 2014

Grzesznicy :o

Jest już coraz więcej grzeszników, a następny będzie Alfie, potem Fabian:(
A na końcu Sweet. Nie pamiętam ,czy najpierw Sweet czy Fabian ,ale nie ważne.
Proszę oto zdjęcia:)
















niedziela, 19 października 2014

Suprise

Mam dla was dużo zdjęć z ostatniego, ale czwartkowego odc tda, ponieważ w piątek nie oglądałam, bo byłam u babci:)