Bardzooooo was przepraszam! Nie miałam czasu na pisanie. Teraz tylko wpadam, aby napisać kolejny rozdział:
Następnego poranka, przy śniadaniu między Fabianem, a
Niną było widać napięcie. Wciąż nie mogła uwierzyć w to, co on zrobił.
Myślała, że kocha tylko ją. Wychodząc Fabian pobiegł za nią. Zastał ją w
szkole, na korytarzu.
-Nino, proszę daj mi wytłumaczyć! - błagał
-Co chcesz mi wytłumaczyć? Że kochasz Marę, że z nią teraz jesteś szczęśliwy?
-Nie. Chce ci powiedzieć, że nadal bardzo cię kocham. Przyznaję, byłem z nią ale...
-Ale nadal ją kochasz i nie chcesz jej zranić - przerwała
-Nie. Ona po prostu mi nie daje dojść do słowa! Już w wakacje
chciałem jej to wytłumaczyć i z nią zerwać, bo czułem, że to nie to co
zawsze było i jest z tobą - w końcu odnalazł właściwe słowa
Nina nie wiedział co powiedzieć.
-No to teraz jej to powiedź
-Yyy...wybaczysz mi?
-Najpierw muszę to wszystko przemyśleć. Zostać sama na jakiś czas - stanowczo podjęła decyzje
Rozmowę przerwał dzwonek na lekcje. Mieli teraz
francuski z nową panią. Weszli do klasy. Ku ich zdziwieniu nauczycielką
była......
PS. Wiem, mało tego, ale na kartkach wyszły dwie strony ;) Dopiero się rozkręcam.
Miłej reszty dnia;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz