niedziela, 9 listopada 2014

Rozdział 4

W szkole jak zwykle obmawiali, kiedy ich klub się spotka i gdzie. Nina porobiła kartki z miejscem, godziną spotkania i wsunęła je do szafek członków Sibuny. Lecz ona nie wiedziała, że K.T do niego dołączyła, więc Fabian potajemnie wsuną kartkę do innej szafki. oczywiście zamierzali spotkać się w lesie. 
          Po lekcjach wrócili do domu Izydy, a tam napotkali niespodziankę. Robert, David, Sara, Caroline i inni mieszkańcy tego budynku zorganizowali przyjęcie powitalne na ich cześć. Impreza była świetna, ale przez nią nie mogli się spotkać w lesie.  Fabian prawie przez całe przyjęcie tańczył z Niną. Później Mara poprosiła go o taniec. On jak zwykle nie odmówił. Wybranej zrobiło się trochę przykro. 
-Dlaczego spędzasz więcej czasu z Niną zamiast z własną dziewczyną! - burknęła oburzona
-Maro, przecież Nina przyjechała, nie widziałem jej już tak długo. To już nie można bawić się z przyjaciółmi?
-No tak, masz rację - westchnęła 
Wszystko zaobserwowała Patricia. Pod koniec imprezy, przed 22:00, Sibuna zebrała się pod ścianą i umówili się, że w nocy, po godzinie policyjnej, gdy opiekunowie pójdą spać, zbiorą się wszyscy w pokoju Patricii. 
-Ale K.T przecież jest w tym pokoju i Willow, będą wszystko słyszeć, co mówimy! - powiedziała Nina
- To ty nic nie wiesz? K.T należy do Sibuny od zeszłego roku, razem z Eddiem uratowała nas przed złem - oznajmił Alfie
Nie nic o tym nie wiem - spojrzała pytająco na Fabiana -A Willow?
-Alfie ją zabierze na randkę i będzie z głowy - powiedziała Patricia
-Co? - krzykną Alfie
-No weź Alfie, poświęć się dla nas - mówi wtrącając się do rozmowy K.T
-No dobra, ale będziecie mi coś winni!
          Nastała noc. Wszyscy z Sibuny wyszli z pokoi i udali się do  Patricii. Zgodnie z planem Alfie wyciągną Willow na randkę.
-A tak w ogóle gdzie Amber i co się przez ten czas stało? - zapytała zdziwiona ,,wybrana"
Kilkanaście minut upłynęło na tym, aby wszystko jej wyjaśnić. 
Alfie pisze, że już wracają! - oznajmił Fabian 
-No to spadamy. Do jutra. Sibuna! - szepnęła Nina
-Sibuna! - szepnęła reszta
          Gdy już prawie wszyscy wyszli Patricia przetrzymała Fabiana. Zapytała go, kiedy w końcu powie Ninie całą prawdę. On na to, że nie chce jej zranić i nie wie jak jej to powiedzieć. A z drugiej strony nadal ją kocha. I rozeszli się do swych pokoi.

PS. Podoba się? Mam nadzieję, że tak:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz